Medycyna estetyczna z użyciem kwasu hialuronowego to nie tylko powiększanie ust czy regulacja linii żuchwy. Z użyciem tego preparatu wykonujemy także terapie u pacjentów, którzy cierpią z powodów zmian w wyglądzie twarzy, często utrudniających codzienne funkcjonowanie. Mowa tu o uszkodzeniu nerwów w obrębie twarzy wskutek urazów, powikłań po zabiegach lub operacjach, skutków ubocznych chorób (np. neuroboreliozy czy udaru). Może to objawiać się asymetrią, osłabioną możliwością mimiki, opadającym kącikiem ust, porażeniem nerwu wpływającym na mowę. Metoda nazwana miomodulacją pozwala skutecznie pomóc np. w przypadku, gdy pacjentka cierpi na okołoporodowe uszkodzenie nerwu twarzowego – efekty terapii pacjentki z tym problemem zobaczycie na fotografiach poniżej.
Miomodulacja to regulacja siły mięśni podaniem kwasu hialuronowego na różnej głębokości i w różne miejsca w zależności od zdiagnozowanego problemu. Kwas podaje się pod lub nad mięsień, skracając lub wydłużając jego włókna. W ten sposób wpływamy na siłę skurczu danego mięśnia, osłabiając ją lub wzmacniając. Autorem metody jest lekarz Mauricio de Maio. Jest to rzadko stosowana metoda w Polsce, ponieważ niewielu lekarzy się nią zajmuje, co często pozostawia pacjentów bez odpowiedniej pomocy. Sam zabieg przeprowadzamy po wnikliwej ocenie pracy mięśni pacjenta i wykonaniu dokumentacji fotograficznej. Zabieg nie wymaga znieczulenia, choć może potem pojawić się krótkotrwały obrzęk czy siniaki w miejscu wkłuć (jak np. po mezoterapii igłowej). Efekty zabiegu utrzymują się nawet ponad rok.
Zdjęcia ukazują efekt zabiegu u konkretnego pacjenta. Efekt zabiegu może się różnić w zależności od indywidualnych cech pacjenta, liczby powtórzeń zabiegu, stosowania się pacjenta do zaleceń pozabiegowych oraz umiejętności i doświadczenia osoby przeprowadzającej zabieg.


